Łukaszu Szumowski, ministrze zdrowia. Chodź, opowiem Ci bajkę

Łukaszu Szumowski, ministrze zdrowia. Chodź, opowiem Ci bajkę

Szanownie Panie Szumowski Łukaszu, Pan pozwoli, że będę pisał do Pana na Ty, tak mi będzie wygodniej, no i mniej sztywno. Nie lubię sztywności. Jest strasznie lipna.

Chciałem opowiedzieć Ci bajkę, proszę więc usiąść wygodnie, przestać odwracać głowę, a kota ogonem i dokładnie się z nią zapoznać.

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w kraju o nazwie Polska żyło sobie nieco ponad 30 milionów ludzi. To była końcówka roku 2015, tak mi się przynajmniej wydaje. To było tak dawno, że człowiekowi wszystko się już rozmywa. W każdym razie w tym właśnie 2015 roku w Polsce odbyły się wybory parlamentarne, które z wielkim przytupem wygrała partia Prawo i Sprawiedliwość, chyba ją kojarzysz. A przynajmniej powinieneś.

Po tych właśnie wyborach w naszym kraju nastał czas zmian. Jedne były lepsze, inne gorsze. Wszystko zależało od punktu siedzenia. W każdym razie jednym z projektów tego rządu było wprowadzenie zakazu aborcji. Panie i Panowie reprezentujący PiS mieli wielkie serce i nie chcieli pozwolić na to, aby niewinne dzieci były zabijane wtedy, gdy wykrywano u nich ciężkie choroby jeszcze w czasie życia prenatalnego. Dla jednych brzmiało to pięknie, a dla innych okrutnie. Część kobiet się wkurzała, a część wychodziła z założenia, że politycy zamiar mają dobry. Te drugie były jednak w błędzie.

  14sto latek walczy o życie. Wśród idiotów...

Wtem bowiem nastał rok 2018. Mieliśmy małą rewolucję w rządzie, nazywaną rekonstrukcją. Doszło do zmian wielu ministrów. Wtedy właśnie dostałeś nową pracę, pamiętasz? Bardzo Ci się spodobała. A jednym z pierwszych jej efektów, tak mi się wydaje, było opublikowanie projektu rozporządzenia w sprawie priorytetów służby zdrowia. Jak będziesz chciał powspominać, to znajdziesz go tutaj: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12307002/katalog/12483934.

Długi, ale się nie przerażaj, z resztą mam nadzieję, że miałeś już okazję go przeczytać. Mocno w Ciebie wierzę.

  Zmarł Ksiądz Jan Kaczkowski

Tak się składa, że w tym projekcie całkowicie pominięto kwestie związane z wsparciem rehabilitacji dzieci, młodzieży i dorosłych z niepełnosprawnościami. Przemilczano też kwestię wczesnej rehabilitacji dzieci, które nie skończyły 7 roku. Większość społeczeństwa to przemilczała. Ale na całe szczęście były wyjątki.

Łukaszu, tymi wyjątkami nie były osoby chore. One często nie potrafią mówić, nie są w stanie chodzić i nie mogą uderzyć pięścią w stół. Wyjątkami byli ich bliscy, którzy chcieli walczyć o ich zdrowie i życie. Wyjątkami były osoby, które X lat temu zdecydowały się na urodzenie dzieci, których mogłoby nie być, bo można było dokonać aborcji. Wyjątkami były osoby, które dla Was powinny być symbolami reprezentującymi chęć dokonywanych przez Was zmian. Były to osoby, których dzieci korzystały wcześniej z możliwości uczestnictwa w np. trzech godzinnych zajęciach z logopedą w tygodniu. Wspomniany projekt miał im to odebrać proponując jedną godzinę, na trzy miesiące.

  Zespołem Retta w twarz

I wszystkie te osoby narobiły takiego szumu pisząc między innymi listy takie, jak ten poniżej, że minister zdrowia opamiętał się i wprowadził zmiany w swoim projekcie, dzięki czemu osoby chore odzyskały pomoc od Państwa, na którą zasługiwały. A wsparcie to było bezcenne dla ich opiekunów. I tym sposobem rządząca partia zyskała sporą porcję uznania pozbywając się jednocześnie gniewu rodziców, którzy wcześniej poczuli się tak, jakby ktoś wbił im nóż w plecy.

Wstań więc teraz drogi Łukaszu z krzesła. Wyprostuj kości. Zrób trzy przysiady i spraw, aby ta bajka rzeczywiście dobrze się zakończyła. Bo jeśli tego nie zrobisz, to nigdy sam sobie tego nie wybaczysz.

list1

list2

list3

5 thoughts on “Łukaszu Szumowski, ministrze zdrowia. Chodź, opowiem Ci bajkę”

  1. Tak czytam i się zastanawiam , czy skoro coś nie jest priorytetem to znaczy , że przestanie być ? ( jeśli z 3 godzin rehabilitacji tygodniowo , robi się jedna godzina na trzy miesiące , to tak jakby nie było rehabilitacji … ) Skąd wiadomo , że tak będzie , lub chociaż co na to wskazuje , że może tak być ? Niestety w Polsce wszystko jest możliwe , często trzeba walczyć o coś co powinno być bezdyskusyjne , ale nieraz też robi się z igły – widły …

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *