Pierwsza wizyta i pierwsze USG: bije serduszko!

W poprzednim poście pisałem Wam o tym, że dość intensywnie myślimy o tym czy wybrać państwowego czy prywatnego ginekologa. Udało nam się dojść do porozumienia: zapisujemy się i do i prywatnie i państwowo, a jeśli od początku wszystko będzie w porządku, to będziemy stawiać na rozwiązanie bezpłatne – z NFZu. Tak się składa, że w Polsce gdy chce się zapisać do lekarza, to zdecydowanie łatwiej o wolny termin u tego, który przyjmuje prywatnie. Dziś mieliśmy więc przyjemność odbyć pierwsze badanie USG w ciąży, które zrobił nam nasz doktorek. Było cudnie!

Ja wiedziałem, że na którymś badaniu będzie widać i słychać bijące serce mojego dziecka. Nie sądziłem jednak, że uda się je usłyszeć już przy pierwszej okazji. A jednak! Serce biło jak dzwon, jak dla mnie trochę za szybko, ale dowiedziałem się, że tak to ma wyglądać. Kasia na dźwięk serduszka naszego malucha popuściła kilka łez, a i ja byłem mocno wzruszony. No ale w końcu jestem facetem, więc oczy wcale mi się nie spociły 😀

W każdym razie po badaniu wniosków jest kilka

  • nie jest to ciąża urojona
  • nie jest to ciąża pozamaciczna
  • nie ma żadnych większych zagrożeń

Aby nie było tak słodko muszę powiedzieć Wam jednak o jednej rzeczy. Okazuje się, że nasze maleństwo zagnieździło się dość nisko, bo bardzo blisko szyjki macicy. Lekarz nas najpierw postraszył, a później powiedział, że póki co nie ma się czym martwić. W każdym razie, jeśli finalnie dzieciak będzie za blisko szyjki, to może się to skończyć tym, że Kasia będzie musiała leżeć, a na szyjkę założą jej jakiś szew.

W każdym razie póki co jesteśmy dobrej myśli i czekamy na kolejną wizytę u ginekologa, tym razem już państwowo. Ciekawe co tam nam powiedzą 😉 O tym już wkrótce.

No a Wy wzruszyliście się słysząc pierwsze bicie serca Waszych dzieci?

Dobre rzeczy przytrafiają sie tym, którzy zapisali się na mój newsletter!
Dołącz do innych czytelników otrzymujących ode mnie specjalne wiadomóści!
ZAPISZ SIĘ!
Pamiętaj, z decyzji tej zawsze możesz się wycofać 😉
Zbyszek
Zbyszek

Cześć
Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj – nie spamuj!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze z Facebooka

Dobre rzeczy przytrafiają sie tym, którzy zapisali się na mój newsletter!
Dołącz do innych czytelników otrzymujących ode mnie specjalne wiadomóści!
ZAPISZ SIĘ!
Pamiętaj, z decyzji tej zawsze możesz się wycofać ;-)
close-link
HEJO!
Chwilę już tutaj jesteś. Mam nadzieję, że udało Ci się mnie polubić. Zrobisz to też na Facebooku? Jeśli już lubisz mój FP, to bardzo dziękuję!
close-link