Paralaksa tła

Kiedy zacząć mówić do dziecka? Kpisz czy o drogę pytasz?

Nie lubię pisać o sprawach oczywistych, a wierzę, że dla większości moich czytelników odpowiedź na pytanie zadane w tytule tego wpisu jest oczywista.

Z racji wykonywanego zawodu wiem jednak, że spora część internautów wpisuje w wyszukiwarce Google zapytanie odnośnie tego kiedy zacząć mówić do dziecka.

Ludzie, serio?

Do dziecka trzeba mówić od samego początku. Są nawet teorie, i ja im mocno wierzę, że do dziecka powinno się mówić nawet wtedy, gdy jest jeszcze w brzuszku. Uważasz, że to bzdura? A ja nie.

Może zacznijmy od człowieczka, który jest już na świecie. Ma taki 7 dni i tatuś krępuje się do niego mówić. No bo przecież on i tak nic nie rozumie. Tak, nic nie rozumie. I jakbym kazał Ci teraz stworzyć program, który będzie za Ciebie wypełniał PITy, to też byś tego nie zrobił. Musiałbyś się tego nauczyć. Tak samo dziecko. Ono uczy się mówić przez to, że rodzice ciągle do niego gadają, opowiadają mu bajki czy czytają książeczki. Dzieci, do których mówi się od początku są bardziej wygadane, bardziej rozgarnięte, szybciej zaczynają mówić i mają o wiele szerszy zasób słów. A dzieci, do których rodzice nie mówili są przymulone, seplenią, dukają i mówią niewyraźnie. Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko miało takie problemy z TWOJEJ WINY, to dalej zastanawiaj się nad tym kiedy zacząć mówić do dziecka. Jeśli tego nie chcesz, to już teraz skończ czytać ten tekst i biegnij do swojego dzieciątka, aby z nim trochę pogadać. No chyba, że trafiłeś tu jeszcze zanim Twoje dziecko przyszło na świat, to czytaj dalej.

Ostatnio w radiowej jedynce trafiłem na audycję, w której wypowiadała się jakaś pani profesor, która próbowała wytłumaczyć i prowadzącym i słuchaczom, że do dzieci warto mówić jeszcze w okresie prenatalnym!

Pani ta twierdzi, że dzięki temu dzieci nie tylko poznają głos swoich rodziców, ale też zaczynają poznawać słowa, które to znacząco wpływają na ich dalszą przyszłość. Ponoć to właśnie w okresie jeszcze prenatalnym dziecko jest w stanie rozwijać się najmocniej i mówienie do niego właśnie wtedy ma ogromny wpływ na jego rozwój.

Nie wiem jak Ty, ale ja od czasu do czasu mówiłem do swojego dziecka, gdy było jeszcze w brzuszku. Ba, czasem nawet śpiewałem mu różne głupoty. I tak samo mówiłem do niego 10 minut po porodzie, gdy wręczono je w moje dłonie. Przez bitą godzinę siedziałem z moim Andrzejkiem i opowiadałem mu gdzie trafił, mówiłem mu, że jest świetny, że będziemy razem chodzić na mecze, a także kopać piłkę.

Apeluję więc do Ciebie. Nie szukaj więcej w internecie informacji na temat tego kiedy zacząć mówić do dziecka. Nie szukaj powodów, dla których warto to zrobić. Uwierz, że jako dobry rodzic powinieneś ten czas poświęcić na gadanie do dzidziusia lub nawet brzuszka. Nawet bez sensu.

Dobre rzeczy przytrafiają sie tym, którzy zapisali się na mój newsletter!
Dołącz do innych czytelników otrzymujących ode mnie specjalne wiadomóści!
ZAPISZ SIĘ!
Pamiętaj, z decyzji tej zawsze możesz się wycofać 😉
Zbyszek
Zbyszek
Cześć Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj - nie spamuj!

Komentarze z Facebooka

1 Komentarz

  1. Zbyszekmagda napisał(a):

    Nie ma żadnych naukowych dowodów, że mówienie do brzucha wpływa pozytywnie na rozwój dziecka. Ba, może nawet ten rozwój zaburzyć, jeśli notorycznie będziesz budził dziecko papkaniem i szturchaniem czy puszczaniem Mozarta na słuchawkach. Dziecko w łonie matki i tak słyszy glosy oraz słowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Dobre rzeczy przytrafiają sie tym, którzy zapisali się na mój newsletter!
Dołącz do innych czytelników otrzymujących ode mnie specjalne wiadomóści!
ZAPISZ SIĘ!
Pamiętaj, z decyzji tej zawsze możesz się wycofać ;-)
Zerknij na ten tekst

Nie mogę zajść w ciążę!

Sprawdź co zrobić z tym fantem!
PRZECZYTAJ ARTYKUŁ
Dołącz do mnie na Facebooku!

MlodyTata.pl - męski blog parentingowy