Paralaksa tła

Każdy młody ojciec myśli o wyprowadzce… z sypialni

Wczoraj w jednej z audycji radiowych usłyszałem, że jajogłowi stwierdzili,  że człowiek, aby być szczęśliwym i wypoczętym musi spać po 7-8 godzin dziennie. A ja się z nimi nie zgadzam

Pamiętam jak jeszcze w szóstym miesiącu ciąży mojej żony koleżanka z pracy mówiła mi, że na 100% wyprowadzę się z pokoju, w którym spać będzie żona z dzieckiem. Koleżanka mówiła, że zrobił tak jej mąż i wielu innych znajomych. Ba, stwierdziła nawet, że nie zna ani jednego faceta, który po narodzinach dziecka nadal spałby w sypialni ze swoją żoną i ze swoim maluszkiem. Maluszkiem, który w nocy budzi się co kilka godzin generując niezły hałas. Maluszkiem, który czasem w nocy nie śpi, bo akurat ma ból brzuszka. Maluszkiem, który ryczy jak lew, bo wychodzą mu ząbki.

I teraz potwierdzam, chyba każdy młody ojciec myśli o wyprowadzce z sypialni. Ale nie każdy się wyprowadza.

Ja od początku byłem pewien, że z sypialni za nic się nie wyprowadzę i że do zakończenia pierwszego roku życia mojego dziecka spał będę tam gdzie ono.

Bo tak.

Bo tak chciałem, bo tego pragnąłem, bo dość długo na dziecko czekałem i chciałem każdą możliwą chwilę spędzić jak najbliżej niego.

No i teraz mam. Zmęczenie do potęgi entej. Przerywany i nieregularny sen. Problemy z zaśnięciem. Przedwczesne pobudki. Nerwowe przebudzenia, gdy Andrzejek stęka lub puszcze soczyste przeciągłe bąki. Mam to i czasem narzekam. Czasem w mej głowie pojawia się myśl, że może lepiej byłoby wynieść się do drugiego pokoju, bo na szczęście taki mamy, aby się wyspać i lepiej wypocząć. Ale nie dałbym tak rady.

Bo zamartwiałbym się wtedy czy wszystko jest w porządku, czy czasem Kasia nie potrzebuje pomocy, czy mały nie jest bardzo marudny i czy nie trzeba jej zmienić.

A tak wszystko wiem na bieżąco. Nie chcemy dziecka nadmiernie przyzwyczaić do naszej obecności, dlatego gdy Andrzej skończy roczek, to będzie spał sam. Ale do tego czasu chcę wycisnąć każdą sekundę z każdej nocy, w czasie której mogę być przy synku obserwując i wysłuchując jego wrzasków. Bo jeszcze za nimi zatęsknię.

A teraz? A teraz jestem zmęczony, niewyspany i… szczęśliwy. Bo jajogłowi nie mają racji. Do szczęścia nie potrzeba 8 godzin snu. Potrzeba rodziny, którą kocha się na zabój.

Dobre rzeczy przytrafiają sie tym, którzy zapisali się na mój newsletter!
Dołącz do innych czytelników otrzymujących ode mnie specjalne wiadomóści!
ZAPISZ SIĘ!
Pamiętaj, z decyzji tej zawsze możesz się wycofać 😉
Zbyszek
Zbyszek
Cześć Jestem szczęśliwy, że chciało Ci się zapoznać z całą treścią tego wpisu. Mam nadzieję, że dobrze Ci się go czytało. Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz zamieścić jakiś komentarz do wpisu. Ale pamiętaj - nie spamuj!

6 Komentarze

  1. ZbyszekSylwia.mama Nikosia napisał(a):

    Piękne 🙂

  2. ZbyszekDoktorTata napisał(a):

    W 100% procentach się z Tobą zgadzam. Choć mój syn ma już skończonych 15 miesięcy dopiero w sierpniu z Żoną oddaliśmy mu naszą sypialnię i wyprowadziliśmy się do salonu. Teraz sypiamy lepiej (sypialiśmy, bo aktualnie z przytupem rozpoczęliśmy sezon chorobowy). Ale nigdy przez ten czas nie myśłałem o tym żeby uciec do drugiego pokoju i zostawić Ukochaną z płaczącym dzieckiem tylko dlatego żeby się wyspać.
    Sen jest przereklamowany! Prawdziwy SuperTata go nie potrzebuje!
    O tym jak my wyprowadziliśmy sie do drugiego pokoju przeczytać możesz tu: doktortata.pl/przemyslenia/przecinamy-pepowine/

  3. Piękny wpis! Tak ciepło mówisz o swoim synki i żonie…:) Choć nasza córeczka śpi sama, w osobnym pokoju, to dzienne drzemki najczęściej ucina sobie właśnie z moim mężem i tulą się wtedy niemiłosiernie… niestety ja mam zakaz uczestniczenia w tym ich rytuale haha:)

    • ZbyszekZbyszek napisał(a):

      😀 kurcze ja też chciałbym czasem, aby Andrzej usnął u mnie na klacie, ale przez 4 miesiące zdarzyło się to ledwie dwa razy ;P

  4. ZbyszekZwykła Matka napisał(a):

    Otóż to!!! Mój mąż też sie z sypialni nie wyniósł, ba, on nawet wstawał w nocy do małej kiedy ja już nie miałam na to siły 🙂 Tacy mężowie, jak wy to skarb!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarze z Facebooka

Dobre rzeczy przytrafiają sie tym, którzy zapisali się na mój newsletter!
Dołącz do innych czytelników otrzymujących ode mnie specjalne wiadomóści!
ZAPISZ SIĘ!
Pamiętaj, z decyzji tej zawsze możesz się wycofać ;-)
close-link
Zerknij na ten tekst

Nie mogę zajść w ciążę!

Sprawdź co zrobić z tym fantem!
PRZECZYTAJ ARTYKUŁ
close-link
HEJO!
Troszkę już tu jesteś, mam nadzieję, że udało Ci się mnie polubić. Zrobisz to też na Facebooku? Jeśli już lubisz mój FP, to bardzo dziękuję!
close-link
Wspaniale byłoby mieć Cię wśród obserwujących, dołączysz?
Spodobało Ci się?
Mam nadzieję, że tak. Będzie mi niezwykle miło, jeśli polubisz mój Fanpage. Dzięki!
Miłego dnia
close-link

Ta strona używa plików cookies Więcej

Ta strona używa plików cookies korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami przeglądarki.

Zamknij