Apel do tatusiów

Apel do tatusiów, w imieniu ich dzieci

Apel do tatusiów

Wczoraj była niedziela. Piękny, słoneczny dzień. Wszyscy pewnie obawiamy się, że to mógł być ostatni w tym roku tak ciepły i miły weekend. Aż prosiło się o to, aby wziąć dziecko na spacer, pójść na plac zabaw, pobawić się piłką czy pozjeżdżać ze zjeżdżalni. Prosiło się i dało się to zauważyć, bo na placach zabaw było sporo dzieci. Z jednym nawet sobie porozmawiałem, a rozmowa ta skłoniła mnie do tego, aby napisać o tym na blogu. Moim rozmówcą był czteroletni chłopiec, który na plac zabaw przyszedł z mamą. Wyglądało to mniej więcej tak:

– Ja już jestem duży i mogę tu wejść sam (chodziło o taką mini skałkę wspinaczkową)

– Fajnie, a dawno się tego nauczyłeś?

  TO najbardziej wkurza mnie w opiece nad dzieckiem!

– Oj dawno, dawno.

– A miałeś wtedy 3 lata czy już 4?

– Nie pamiętam, ale dawno. Babcia mnie uczyła.

– Aha, ja mam nadzieję, że mój synek też szybko nauczy się tu wchodzić.

– Ja idę pograć w piłkę z mamą, ona tu ze mną przyszła.

– Fajną masz mamę.

– A tata nie przyszedł, bo on pracuje. Jak zwykle. Niedługo się przeprowadzamy.

I na tym przestanę przytaczać Ci tę rozmowę. W tym momencie zrobiło mi się przykro. Zwłaszcza przez to jak zwykle.

Tato, ja wiem, że Ty chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej. Ja wiem, że bez pracy nie ma kołaczy. Ja wiem, że fajnie mieć nowe mieszkanie, nowy sprzęt czy więcej przestrzeni. I dziecku też się to z pewnością spodoba, ale wiedz, że każde dziecko tak naprawdę potrzebuje czegoś innego.

  Ostry pazur, czyli Andrzej się nam kaleczy

Potrzebuje Ciebie.

Potrzebuje, abyś się z nim pobawił, potrzebuje, abyś poszedł z nim na plac zabaw, potrzebuje pograć z Tobą w piłkę, pochwalić się Tobą przed kolegami i potrzymać Cię za rączkę, gdy grozi mu upadek.

Obserwuję różne rodziny i serio widzę, że w tych, w których ojciec goni tylko za pieniądzem wcale nie jest tak różowo. Nawet pomimo lepszego samochodu, większego mieszkania czy droższych zabawek. Wesoło jest tam, gdzie ma się czas dla swojej rodziny. I tam jest zdrowiej.

Jeśli więc nie zmusza Cię do tego system pracy, bo wolne przypada Ci kiedy indziej, to mam do Ciebie drogi tato apel. Znajdź więcej czasu dla swojego dziecka. Odpuść pracę w niedzielę. Olej to, bo robisz krzywdę swojemu dziecku. Akurat przynajmniej ten jeden w dzień tygodniu należy się Twojemu dziecku. Weź więc piłkę, rolki, sanki czy cokolwiek innego i pobaw się ze swoim maluchem. Jestem pewien, że Ty będziesz te chwile miło wspominał, a dziecko dzięki temu lepiej się ukształtuje.

  Od dzieci możemy się wiele nauczyć. A to dla mnie jest najważniejsze

Posłuchaj więc piosenki, którą poniżej udostępniam. I nigdy nie dopuść do takiej sytuacji, którą tam zobaczysz. Ani u siebie, ani u nikogo z Twoich bliskich.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *