Dziś rozumiem jak rodzicom ciężko jest chorować

Dziś rozumiem jak rodzicom ciężko jest chorować

Cześć Wam ;-). Słuchajcie, od wtorku jestem dość mocno chory. Wysoka gorączka, bóle gardła, katar, kaszel, ból klatki piersiowej i inne dziadostwa. Generalnie leżę, jem leki, piję syropki i herbatki, które przygotowuje mi moja Kasia, za co bardzo jej dziękuję.

I przy tej właśnie chorobie zaczynam rozumieć to jak bardzo cenić trzeba swoje zdrowie. Cenić nie dla siebie, ale dla swojego dziecka.

[blockquote author=”Zbyszek”]Ja wiedziałem, że mamie i tacie L4 się nie należy. Wiedziałem, że do dziecka zdrowie muszą mieć zawsze. Wiedziałem, ale to do mnie nie docierało. Do teraz.[/blockquote]

  Pilot to nie zabawka! Andrzej skutecznie nauczył mnie, by mu go zabierać!

Ja od tych kilku dni ledwo jestem w stanie trafić czopkiem w wiadome miejce. Słabo funkcjonuję, niemalże nie ogarniam rzeczywistości. I jakoś sobie nie wyobrażam, abym w takim stanie miał opiekować się dzieckiem.

A w czerwcu pojawi się u nas dziecko i pewnie zdarzą się dni, w którym po prostu rodzicom przydałoby się to L4. A w rodzicielstwie L4 nie ma.

Podziwiam wszystkich rodziców, którzy pomimo choroby, nieszczęść, pracy, wysiłku, braku sił, braku zdrowia i braku energii zawsze są rodzicami i zawsze dbają o swoje dzieci. Podziwiam swoich rodziców i dziękuję za to, że zawsze mieli do mnie zdrowie 😉

  Ten pierwszy raz...

Gdy chodziłem do szkoły, to (zabrzmi to strasznie), ale choroby mnie cieszły. Mogłem sobie posiedzieć w domu, pograć w gry, ewentualnie poprzepisywać zeszyty i generalnie wszystko miałem w dupie. Nawet jeszcze w czasach pracy na etacie, gdy miałem umowę o pracę i przysługiwało mi prawo do zwolnienia chorobowego, to różne dolegliwości też potrafiły mnie cieszyć.

  Ze zdrowiem zawirowania. U żony!

Dziecko wszystko zmienia.

Dlatego mam nadzieję, że Bóg zesłał tę  chorobę na mnie właśnie teraz, abym wychorował się za wszystkie czasy. Abym się nacierpiał i stracił tę energię teraz, gdy moje dziecko jeszcze jej nie potrzebuje. Oby tak było. A Was proszę, abyście przy każdej okazji życzyli mi zrowia.

Bo ono jest najważniejsze.

1 thought on “Dziś rozumiem jak rodzicom ciężko jest chorować”

  1. Podczas wychowywania dziecka nie ma miejsca na choroby, a jeśli nawet się zdarzy to trzeba ją przezwyciężyć dla swoich pociech. Życzę zdrowia i pozdrawiam.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *