10 sierpnia 2017
Boję się żyć... z rana

Boję się żyć… z rana

Za mną kolejna fantastyczna noc, w czasie której Andrzejkowi coś nie dawało spać, były częste pobudki, w tym jedna taka, która trwała chyba niecałą godzinę. W jej trakcie Andrzej w sumie spał, bo zamknięte miał swoje piękne oczęta, ale spać nie mogłem ja. Buczenia i płakania nie było bowiem tylko […]
Dołącz do mnie w Social Mediach
Będzie Ci tam dobrze. Obiecuję.

Ta strona używa plików cookies Więcej

Ta strona używa plików cookies korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie zgodnie z ustawieniami przeglądarki.

Zamknij